Cukierek albo psikus

To nieśmiertelne hasło od kilku lat opanowuje polskie podwórka. I choć święto ma rodowód amerykański i wielu przeciwników, którzy bronią naszej tradycji i kultury, to wśród dzieci robi prawdziwą furorę. Prawdopodobnie to przebieranki i ilość słodyczy, jaką maluch przynosi do domu z „łowów” sprawiają, że ciężko byłoby kazać rezygnować z tej młodej u nas tradycji. Cukierki świąteczne kojarzą się nam jednak z Bożym Narodzeniem, kiedy kolorowe papierki z karmelkami, długie lizaki czy czekoladowe kulki zdobiły choinkę i kusiły wszystkich amatorów małego co nieco. Święta w ogóle obrastały zawsze w symbole, dedykowane serie produktów w innych kształtach i smakach z motywami typowo bożonarodzeniowymi lub wielkanocnymi.

Lizaki bez okazji

lizaki

Nie próbujmy jednak się oszukiwać, że to maluchy po słodycze sięgają najczęściej. Dorośli nieco bardziej skrupulatnie dobierają produkty, które goszczą przy popołudniowej kawie. Dla nich słodycze to często powrót do beztroski dzieciństwa, a z drugiej strony sposób na poprawienie sobie nastroju. Może dlatego właśnie tak trudne i meczące bywają diety, a frustracja, jaką niesie rezygnacja ze słodyczy dla wielu jest nie do przeskoczenia. Na szczęście coraz częściej nawet słodkie grzechy są produkowane z naturalnych składników, dzięki czemu zaspokajają potrzeby nawet tych, którzy skrupulatnie sprawdzają jakość produktów. Słodkie przyjemności Kolorowe cukierki i lizaki nie tylko wspaniale smakują, przywodząc na myśl wspomnienie dzieciństwa, ręcznie robionych karmelków czy też naturalnych produktów. Poza tym wyglądają ciekawie, cieszą oko i mogą być świetnym pomysłem na prezent z okazji Dnia Kobiet, Walentynek czy też na imieniny. To niezobowiązujący podarunek, który zapewnia bardzo dużo szczęścia. Coraz modniejsze robi się również obdarowywanie gości na rodzinnych imprezach takich jak chrzciny czy wesele drobnym słodkim upominkiem, paczuszką cukierków, czekoladką ze słowami podziękowania za prezent i udział w ważnym rodzinnym wydarzeniu.