Jak zaplanować wakacje z małym dzieckiem – jedziemy nad morze.

Wakacje co roku wyglądają tak samo. Albo w domu albo u babci. Jedynie od czasu do czasu trafia się jakiś jednodniowy wypad gdzieś za miasto. Może warto byłoby coś zmienić i w końcu zdecydować się na długo odkładany wyjazd nad morze?

Mając starsze dziecko naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, w przypadku mniejszego zresztą też nie. Co prawda taki maluch będzie wymagał od nas większej czujności i opieki, ale radość na jego twarzy z powodu wyjazdu będzie największym prezentem dla rodziców. Wybierając się w podróż z małym szkrabem trzeba wszystko dokładnie przemyśleć, jak choćby kwestię bezpieczeństwa przed słońcem czy organizację zabaw.

 indeksDlaczego warto wybrać się nad morze?

 Wybierając się nad morze czeka nas prawdziwa uciecha zarówno dla ciała, jak i dla duszy. Unoszący się jod wywiera dobroczynny wpływ na hormon tarczycy, niwelując przy tym wszelkie problemy zdrowotne związane z układem oddechowym. Największe jego ilości występują w czasie wietrznych dni, dlatego wtedy mile widziane są spacery brzegiem morza obok piętrzących się fal. Z kolei słońce to naturalna witamina D, której produkcja zachodzi pod wpływem oddziaływania promieni słonecznych. Jej podaż dla organizmu jest szczególnie ważna, gdyż odpowiada za budowę mocnych kości oraz mięśni.

Słońce jest zdradliwe

 Słońce, choć niezwykle przyjemne, jest jednak groźne. Zwłaszcza dla niezabezpieczonego przed promieniami UV ciała. Opalanie jest w szczególne niewskazane dla dzieci, gdyż ich skóra jest jeszcze zbyt delikatna i podatna na poparzenia. W dodatku nie posiada jeszcze umiejętności pełnego wytwarzania melaniny, która ochroni je przed niebezpiecznym działaniem promieni słonecznych. Dlatego w wakacyjnym bagażu nie może zabraknąć kremu z wysokim filtrem. W przypadku małych dzieci (1-3 lata) musi to być SPF 50, dla nieco starszego (4-5 lat) SPF 30. Powyżej, można stosować już SPF 20, jednak mając na uwadze kilka zasadniczych kwestii:

  • zawsze nakładamy grubszą warstwę kremu, która nie dość, że lepiej chroni dziecięce ciało, to dodatkowo wolniej ulega ścieraniu,
  • jego aplikację ponawiamy regularnie, mniej więcej co 2-3 godziny,
  • po każdej kąpieli w wodzie nakładamy nową warstwę kremu, filtr rozkłada się pod wpływem wody i słońca, dzięki czemu traci swoje właściwości ochronne,
  • mylne jest przekonanie, że smarujemy kremem ochronnym wyłącznie te partie ciała, które bezpośrednio narażone są na działanie słońca, ponieważ promienie UV przenikają także przez ubranie.

I jeszcze jedna bardzo ważna kwestia. W przypadku noworodków i niemowląt do 1 roku życia zaleca się, aby zawsze pozostawały w cieniu.

Chłodna woda orzeźwienia doda!

Wśród mieszkańców Pomorza utarło się przekonanie, że „szukając ochłody, nigdy nie wchodzimy do zimnej wody”. I jest to prawda, gdyż kontakt zimnej wody z rozgrzanym od słońca ciałem może spowodować szok termiczny. A wraz z nim zamiast udanego plażowania będziemy musieli współpracować z personelem szpitalnym. Dlatego do wody zawsze wchodzimy powoli, poprzez stopniowe oswajanie ciała z niższą temperaturą. Musimy również pamiętać, że zażywanie kąpieli wodnych jest wskazane wyłącznie w kąpieliskach strzeżonych przez WOPR. Pływanie w obrębie tych miejsc daje nam gwarancję, że w razie problemów możemy liczyć na pomoc ratowników. A te mogą przydarzyć się wszystkim, nawet najlepszym pływakom.

Udając się z dzieckiem nad morze należy bezwzględnie pilnować, aby maluch nie wchodził sam do wody, nawet na niewielką głębokość. Zawsze może nadejść fala, która przewróci szkraba i spowoduje nieszczęście. A to my, dorośli, jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo naszych szkrabów.

Ach ta zabawa!

 Drodzy rodzice! Nie wystarczy zabrać malucha na plażę, trzeba jeszcze tak zorganizować smykowi czas, aby nie doskwierała mu nuda. Oprócz kąpieli w morzu, dziecku z pewnością spodobają się zabawy w piasku. A ten daje nam szerokie pole do popisu, ograniczone jedynie własną wyobraźnią. A zatem wszelkie budowle, typu zamki są jak najbardziej mile widziane.

Równie dobrze można bawić się w poszukiwaczy skarbów – zakopać coś, a potem tego szukać na zasadzie ciepło-zimno. Oprócz tego zbieranie muszelek, chodzenie po własnych śladach, odbijanie na mokrym piasku swoich dłoni, gra w piłkę, w badmintona czy puszczanie latawców także może być świetną zabawą. Dla dorosłych również.